Zapowiedziana na 22 maja premierą Wiedeńskiej krwi, operetki Johanna Straussa – syna, rozpocznie 27-letni Festiwal Opery Krakowskiej. Będzie to inscenizacja pod którą podpiszą się: Giorgio Madia – reżyseria, choreografia oraz reżyseria światła, Maarja Meeru – scenografia i projekty kostiumów. Pod względem muzycznym premierę przygotuje i poprowadzi Jacek Boniecki.
Johann Strauss, który zmarł 3 czerwca 1899 roku, nigdy nie zobaczył tej operetki, wystawionej pierwszy raz, 25 października 1899 roku. Pomysłodawcą tego wydarzenia był Franz Jauner, dyrektor wiedeńskiego Carltheater, który wcześniej starał się przekonać Johanna Straussa do napisania kolejnej operetki. Jednak 73-letni kompozytor nie miał już ochoty na tworzenie kolejnego dzieła. Jauner nie zamierzał jednak ustąpić, miał potężne kłopoty finansowe, a premiera nowej operetki uwielbianego w Wiedniu Straussa miała go z tych kłopotów wybawić. Zaproponował więc Straussowi układ; niech wybierze kilkanaście swoich utworów, a on przy pomocy zaproszonych librecistów stworzy nową operetkę, która (miał nadzieję) okaże się sukcesem kasowym, który wybawi go z finansowych kłopotów. Libreciści, Victor Léon, Leo Stein stanęli na wysokości zadania i stworzyli libretto, które nawet zyskało aprobatę Straussa. Kompozytor wybrał utwory, wśród nich znalazły się miedzy innymi znane walce: Wino, kobiety i śpiew, Gazetki poranne, Wiedeńska krew. Cała ta sytuacja wymagała uporządkowania prawnego, co oznaczało wykupienie praw autorskich, by można je było eksploatować bez żadnych ograniczeń. Na życzenie Straussa tworzeniem partytury miał się zająć Adolf Müller, z czego wywiązał się znakomicie!

Panowie libreciści przy pomocy i aprobacie Adelii, żony Johanna Straussa, szybko uporali się z powierzonymi zadaniami. Nikt nie przypuszczał jaki czekał ich los. 31 maja 1899 roku Johann Strauss dyrygował koncertem w wiedeńskim Volkstheater, który okazał się ostatnim w jego karierze. Był chory i nie do końca zdawał sobie sprawę z postępów choroby, zmarł nagle 3 czerwca 1899 roku. We wtorek 6 czerwca wiedeńczycy po królewsku pożegnali swojego ukochanego kompozytora. Trzy miesiące później na scenie Carltheater odbyła się prapremiera jego ostatniego dzieła, bodaj najbardziej wiedeńskiego w swoim klimacie. Pierwsze przedstawienia Wiedeńskiej krwi wielkim sukcesem jednak nie były, na co wszyscy liczyli. Ten przyszedł pięć lat później w Theater der Wien. Od tego momentu towarzyszy jej stałe zainteresowanie melomanów, które do dzisiaj utrzymuje ją w światowym repertuarze. Akcja rozgrywa się podczas Kongresu Wiedeńskiego (1814–1815), łącząc pokazane z humorem intrygi miłosne z atmosferą balów, a muzycznie bazuje na najpopularniejszych walcach i polkach kompozytora. Jednak prawdziwą gwiazdą wieczoru będzie walc, który dzięki Straussowi z przedmieść Wiednia przeniósł się na jego salony.
Polska premiera miała miejsce 1 listopada 1901 roku w Warszawie. Opera krakowska wystawiła Wiedeńską krew 25 maja 1968 roku, z pamiętnymi kreacjami Iwony Borowickiej i Janusza Żełobowskiego. Druga inscenizacja miała swoją premierę 22 czerwca 1997 roku. Zapowiedziana na 22 maja premiera będzie trzecią w historii tej sceny.
Adam Czopek




