Magazyn Operowy Adama Czopka

Opera, operetka, musical, balet

Recenzje teatralne

Festiwal Operowy Arena di Verona 2026 (2)

Tradycyjna Cyganeria

Przedstawienie Cyganerii poprzedziło opisane już wcześniej przedstawienia Nabucco. W ten sposób przeskakiwałem z tradycyjnej – jak Pan Bóg przykazał – inscenizacji, do teatru operowego w nowoczesnej jego wizji. W Nabucco był kosmos pomysłów, w Cyganerii w reżyserii Alfonso Signoriniego mieliśmy do czynienia z tradycyjną inscenizacją zawartą dramaturgicznie, logicznie uporządkowaną i czytelną w każdym obrazie, wszystko co działo się na scenie wywiedzione zostało z pulsu muzyki i mocno w niej osadzone. Jak powiedział Puccini: „Żadna z moich opera nie powstała tak szybko i spontanicznie, ale też żadna nie stanowiła tak szczerej wypowiedzi i nie była przesycona tyloma elementami własnych przeżyć z czasów mojej młodości.”

Scenografia I aktu, Fot, Adam Czopek

Jedyną ekstrawagancją tej inscenizacji była szklana mansarda, w której rozpoczyna się i kończy akcja tego urokliwego dzieła. Sprawdziła się scenografia oparta na malowanych płótnach obrazujących paryskie krajobrazy. Istotną rolę w tej inscenizacji grało światło nadającej każdemu obrazowy właściwy klimat. 

Cyganeria w Arena di Verona to rzetelny poziom muzyczny i to od dobrze grającej i dobrze brzmiącej orkiestry poczynając. Francesco Lanzillotta  wydobył z partytury wszystkie niuanse dynamiczno – kolorystyczne i przepoił muzykę sugestywną ekspresją. Jest w jego interpretacji były: subtelna gra uczuć, młodzieńcza fantazja i beztroska zabawa, a wszystko to jest jakby wstępem prowadzonym do dramatu ostatnich fraz, który w tym ujęciu zabrzmiał z właściwą temu momentowi siłą. Jednocześnie należy zaznaczyć, że dyrygent nie do końca zadbał o właściwe proporcje brzmienia na linii kanał orkiestrowy – scena, zmuszając solistów do forsownego prowadzenia głosu, Były chwile – i to nie rzadkie – kiedy głosy poszczególnych solistów z trudem przebijały się przez masywne brzmienie orkiestry. Tu znowu wracam do poruszanego już w recenzji z Nabucco nagłośnienia śpiewaków. Dzisiejsze możliwości techniczne pozwalają na dyskretne wspomaganie głosów solistów utrzymujące naturalne ich brzmienie i barwę. 

Cyganeria 2025, akt II, Ennvi Foto, Courtesy of Fondazione Arena di Verona

Każdy w obrazów w miał właściwy sobie klimat, jednak w konstrukcji drugiego obrazu „Dzielnica łacińska” reżyser mocno zaszalał rozbudowując ją do granicy percepcji. Najkrócej rzecz biorąc, było wszystko co mogło i powinno tam być, brakowało tylko „kobiety z brodą”. Niestety, w tym całym tumulcie zginęli wykonawcy głównych partii.  W kluczowych partiach mieliśmy okazję podziwiania: Caroliny López Moreno – Mimi, Yusifa Eyvazowa – Rudolf, oraz Mihaia Damiana – Marcello i Enkeleda Kamani – Musseta. Szkoda tylko, że trudno w tym wypadku mówić o wielkich kreacjach wokalnych, kiedy głosy solistów często nie wybijały się nad brzmienie powiększonej orkiestry!

Adam Czopek