Magazyn Operowy Adama Czopka

Opera, operetka, musical, balet

Aktualności

Kobieta bez cienia w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej

Mam wrażenie, że ostatnio nasze teatry operowe usiłują nadrobić dość wstydliwy brak  na polskich scenach dzieł Richarda Straussa, które od lat cieszą się uznaniem na światowych scenach. Tylko w ostatnich dwóch sezonach pojawiły się nowe inscenizacje:  Ariadny na Naxos (Teatr Wielki-Opera Narodowa oraz Opera Krakowska) Salome (Teatr Wielki-Opera Narodowa i Opera Wrocławska). Teraz dobiegają końca prace na premierą nowej inscenizacji Kobiety bez cienia  (Die Frau ohne Schatten), która na stołecznej scenie pojawi się po raz pierwszy. Zespół realizatorów tworzą: Mariusz Treliński – reżyseria, Fabien Lédé – scenografia, Marek Adamski – kostiumy, Jacek Przybyłowicz – choreografia oraz Marc Heinz światła. Pod względem muzycznym premierę przygotuje i poprowadzi Bassem Akiki.    

Strauss i Hofmannsthal opowiadają pełną zagadek historię, która łączy w sobie tropy orientalnej baśni i symbolistycznej przypowieści, przy czym odnaleźć można inspiracje wątkami z Czarodziejskiego fletu Mozarta. Jednocześnie jednak pod pozornie skomplikowaną materią fabularną kryje się uniwersalny dramat o nieszczęśliwych związkach i próbach ich ratowania. Polska premiera Kobiety bez cienia miała miejsce 16 maja 2009 roku na scenie Opery Wrocławskiej, w reżyserii Hansa Petera Lehmanna. Prapremiera odbyła się w Wiedniu 10 października 1919 roku Warszawską premierę zapowiedziano na niedzielę 15 lutego 2026. Kolejne spektakle  zaplanowano na 18, 21, 25 i 28 lutego. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że w następnym sezonie opera wróci do repertuaru. Przedstawienie jest przeniesieniem inscenizacji z Opéra de Lyon, gdzie miała swoją premierę – 17 października 2023 roku.

Plakat

Kobieta bez cienia (Die Frau ohne Schatten), operowa bajka dla dorosłych z librettem Hugona von Hofmannstahla, jest historią dwóch par sportretowanych w momencie kryzysu ich wzajemnych relacji małżeńskich, oscylująca między dwoma światami: rzeczywistym i mistycznym. Autor wprowadził do akcji utworu dwie pary: cesarza i cesarzową, oraz ludzi – farbiarza Baraka i jego żonę. Splótł ich losy, łącząc je motywem cienia. Obie pary nie mogą się ze sobą porozumieć i obie grzeszą bezowocnym związkiem, a nienarodzone dzieci i cień to główne tematy tego pełnego zagadek utworu. To opowieść o miłości, o jej pierwotnej niezwykłej sile i jej zwyczajnym, ludzkim wymiarze. W scenie finałowej ostatniego aktu głosy dwóch par splatają się w hymnie na cześć płodnej miłości. Mamy prawdziwie bajkowe zakończenie: będą żyli długo i szczęśliwie oraz doczekają się licznego potomstwa. Dzieło przepojone bogatą symboliką, jest hymnem na cześć prawdziwej miłości małżeńskiej oraz pochwałą matki i żony. Można powiedzieć, że to rzecz o miłości i poświęceniu, które jest w stanie przezwyciężyć ingerencję sił nadprzyrodzonych.

To wszystko razem wzięte stawia przez wykonawcami wyjątkowo wysokie wymagania. Brzmienie orkiestry musi być tutaj rozpięte na dwóch biegunach: od dzikich dramatycznych wybuchów sięgających granic tonalności, po romantyczne brzmienie kwintetu smyczkowego. Na dodatek partie wokalne Kobiety bez cienia łatwe nie są! Wymagają dramatycznych głosów o dużym wolumenie i zróżnicowanym brzmieniu.

Adam Czopek