Magazyn Operowy Adama Czopka

Opera, operetka, musical, balet

Cykl Opera królową sztuk

Śpiewanie mają w genach (3)

Ojcowie i synowie

Zmieniając mamę na ojca, a córkę na syna i przechodzimy do karier dwóch świetnych tenorów Jana i Piotra Kusiewiczów, śpiewaków przez całą niemal karierę związanych z gdańskim środowiskiem muzycznym. O urodzonym w Toruniu Janie Kusiewiczu pisano, że dysponował jednym z najpiękniejszych głosów jakie zaistniały w polskiej wokalistyce drugiej połowy XX wieku oraz, że wysokie „C” miał na zawołanie. Osobowość młodego artysty ukształtowały w znacznym stopniu przeżycia w obozie koncentracyjnym w Stutthofie. Na szczęście nie zabiły one jego życiowego optymizmu, mimo że pozostały najgorszym koszmarem jego życia.  Artysta debiutował, pod batutą legendarnego Zygmunta Latoszewskiego, partią Leńskiego w Eugeniuszu Onieginie w 1950 roku w gdańskim Studio Operowym, które z czasem stało się Operą Bałtycką, której oddał cały swój czas i talent. Co nie oznacza, że  nie podziwiano go na innych scenach, bo chętnie przyjmował zaproszenia z innych teatrów. Trzon jego repertuaru stanowiły partie tytułowego Fausta i Don Carlosa, Cavaradossiego w Tosce, Radamesa w Aidzie, Don Joségo w Carmen, Kalafa w Turandot, Manrica w Trubadurze. W jego bogatej karierze zdarzył się nawet filmowy epizod. W 1963 roku wystąpił w  filmie Pamiętnik pani Hanki, zagrał rolę słynnego pieśniarza wzorowaną na Janie Kiepurze, co przyniosło mu spory rozgłos i popularność.

Jan Kusiewicz w roli Stefana w Strasznym dworze Moniuszki, zbiory autora

W życiu Jana Kusiewicza arcyważną sprawą był syn Piotr, także tenor, śpiewak z niewiarygodną techniką głosową, śpiewający swobodnie najtrudniejsze koloratury barokowe. To zasługa ojca, który z niezwykłą cierpliwością i znawstwem przekazywał mu tajniki wokalnej wirtuozerii. Pan Piotr jest absolwentem Akademii Muzycznej w Gdańsku w klasie Jerzego Szymańskiego, dyplom uzyskał w 1980 roku. Wcześniej studiował fortepian w klasie Zbigniewa Śliwińskiego, dyplom uzyskał w 1977 roku. Piotr Kusiewicz jest jednym z niewielu naszych śpiewaków z równym powodzeniem wykonujących partie operowe i oratoryjne. Można powiedzieć, że w tym drugim gatunku ma wyjątkowo  imponujący dorobek zamykający się ponad 140 partiami  w dziełach oratoryjnych od baroku do muzyki współczesnej. Równolegle z działalnością artystyczną prowadzi od wielu lat działalność pedagogiczną, jest profesorem wokalistyki na swojej macierzystej uczelni, gdzie kieruje Katedrą Wokalistyki. Młodzi śpiewacy mają w jego osobie wyjątkowo im przychylnego pedagoga i mentora.

Kolejna historia dotyczy barytonów Jerzego Mechlińskiego i jego syna Szymona. Pan Jerzy jest absolwentem Wydziału Malarstwa w Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku oraz studiów wokalnych w gdańskiej Akademii Muzycznej – klasa prof. Jerzego Szymańskiego. Karierę na scenie operowej rozpoczął partią Hrabiego w Il martimonio segreto  Domenico Cimarosy, którą zaśpiewał na scenie  Opery Bałtyckiej. W kolejnych latach był solistą Opery Śląskiej w Bytomiu i Teatru Wielkiego w Poznaniu. Na repertuar Jerzego Mechlińskiego składa się kilkanaście pierwszoplanowych partii barytonowych w operach Giuseppe Verdiego (Moc przeznaczeniaRigoletto, Aida, Bal maskowy, FalstaffNabucco), Giacomo Puicciniego (Tosca), Piotra Czajkowskiego (Eugeniusz Oniegin), Stanisława Moniuszki (HalkaVerbum nobile), Wolfganga A. Mozarta (Wesele Figara ), Krzysztofa Pendereckeigo (Diabły z Loudun), Karola Szymanowskiego (Król Roger). Gościnnie wystąpił na większości polskich scen operowych. Wielokrotnie oklaskiwano go podczas występów zagranicznych. Szymon, absolwent Akademii Muzycznej w Poznaniu – klasa Iwony Kowalkowskiej, Laureat kilku krajowych i zagranicznych konkursów wokalnych. Mimo niedługiego stażu artystycznego zdążył już wystąpić na kilku renomowanych scenach ( Lyon, Dortmund, Toulon) i festiwalach (Glyndebourne Opera Festiwal, Wexford Festiwal Opera, Dorset Opera Festiwal). Oczywiście oklaskiwano go również na krajowych scenach i estradach. Jak na razie jego osiągnięcia związane są z partiami tytułowego Eugeniusza Oniegina Czajkowskiego, Janusza w Halce Moniuszki, Malatesty w Don Pasquale  Donizettiego, Marcello w Cyganerii i Pinkertona w Madame Butterfly Pucciniego, Dandiniego w Kopciuszku Rossiniego.

Jerzy Mechliński, Renato w Balu maskowym, T. W. w Poznaniu 2006, fot. Adam Czopek

W podobnej sytuacji są panowie Maciejowscy – Wojciech – ojciec oraz Piotr i Kornel – synowie, obaj tenorzy. Można powiedzieć; trzech tenorów w jednym domu. Tata, tenor rozpoczynał artystyczną karierę od Poznańskiego Chóru Chłopięcego Jerzego Kurczewskiego, z którym występował przez 10 lat. Jest absolwentem muzykologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Podyplomowego Studium Dyrygenckiego Akademii Muzycznej w Bydgoszczy oraz Wydziału Wokalno-Aktorskiego poznańskiej Akademii Muzycznej w klasie prof. Ewy Wdowickiej. Od 1996 roku zajął się pedagogiką wokalną w macierzystej uczelni, dzisiaj jest profesorem tej uczelni. Rozpoczynając indywidualną karierę debiutował na scenie Teatru Wielkiego  Poznaniu w 1988 roku jako Tamino w Czarodziejskim flecie Mozarta. Po kilku latach przeniósł się na sceny Niemiec i Austrii, szybko stając się śpiewakiem bardziej znanym za granicą niż w kraju. Od 1988 roku występował w teatrach Brukseli, Antwerpii, Monachium, Salzburga, Frankfurtu nad Menem Pragi, Berna.

Uchodził za wybitnego znawcę i odtwórcę dzieł Mozarta. W ślady ojca poszli dwaj z jego trzech synów. Piotr, absolwent Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie oraz Konserwatorium Muzycznego im. Giuseppe Verdiego w Mediolanie. Ma za sobą również studia na Akademii Muzycznej Od 2013 roku był uczestnikiem Akademii Operowej Teatru Wielkiego – Opery Narodowej w Warszawie. W tym samym roku debiutował na scenie Teatru Wielkiego w Poznaniu jako Basilio w Weselu Figara Mozarta, rok później wcielił się z sukcesem w postać Hrabiego Almavivy w Cyruliku sewilskim Rossiniego. W Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie śpiewał Jonka w Cudzie albo Krakowiakach i Góralach Stefaniego, przedstawienie Akademii Operowej. Od 2018 roku pojawiał się regularnie na scenie Opery Narodowej dotychczas w Carmen, Makbecie, Czarodziejskim flecie oraz Rigoletcie. 1 października 2019 roku wziął udział w wysoko ocenionym koncertowym wykonaniu Halki przygotowanym przez Teatr Wielki w Poznaniu na estradzie Filharmonii Berlińskiej, śpiewał partię drugiego Gościa.

Wojciech Maciejowski jako Belmonte, Monachium 1996, zbiory autora

Starszy Kornel jest absolwentem Poznańskiej Szkoły Chóralnej Jerzego Kurczewskiego, studiował również  na Akademii Muzycznej im. I.J. Paderewskiego w Poznaniu, w klasie prof. Wojciecha Maciejowskiego oraz Uniwersytecie Sztuki w Berlinie u prof. Roberta Gambilla. Jest laureatem kilku krajowych i międzynarodowych konkursów wokalnych. Był też stypendystą nagrody im. Wojciecha Drabowicza. Drugą życiową pasją młodego tenora jest latanie – zdobył licencję pilota samolotów pasażerskich. Od kilku lat usiłuje pogodzić profesje śpiewaka oraz pilota. Aktualnie pracuje jako pierwszy oficer ATR 72 w firmie Sprintair. W jego repertuarze obok partii  operowych (m.in. Tamino w Czarodziejskim flecie, Don Ottavio w Don Giovannim Mozarta, Leński w Eugeniuszu Onieginie Czajkowskiego, Fenton w Falstaffie Verdiego oraz Almaviva w Cyruliku sewilskim Rossiniego)  jest też sporo muzyki oratoryjnej. Żona Kornela Lidia Węgrzyn – Maciejowska, jest również śpiewaczką i stypendystką nagrody im. Wojciecha Drabowicza. Jest jeszcze trzeci syn Jakub (bliźniaczy brat Piotra), który mimo, że nie związał się zawodowo ze śpiewaniem czasami występuje w rodzinnym kwintecie. Jednym z takich koncertów był zorganizowany w 2014 roku na rzecz pomocy dla misji w Kenii.

Adam Czopek