Magazyn Operowy Adama Czopka

Opera, operetka, musical, balet

Aktualności

Tadeusz Kozłowski, czyli 50 lat z batutą w dłoni

Ten znakomity dyrygent, nie bez racji, uchodzi za jednego z najlepszych dyrygentów operowych. Kocha operę i jej artystów, czystą przyjemnością jest obserwowanie go podczas prowadzenia przedstawienia operowego czy koncertu, kiedy cała jego uwaga jest skoncentrowana na scenie i śpiewaku. Jego dorobek artystyczny zamyka się liczbą kilkudziesięciu premier i to nie tylko w Teatrze Wielkim w Łodzi, który jest jego macierzystym teatrem. Przeszedł w nim wszystkie stopnie dyrygenckiej kariery (asystent dyrygenta, dyrygent, kierownik wokalny, szef orkiestry) był też kilka razy dyrektorem artystycznym tej sceny, pierwszy raz w latach 1981 – 1987. Od września 2009 do połowy 2011 był także dyrektorem muzycznym Teatru Wielkiego-Opery Narodowej w Warszawie. Jako dyrygent debiutował w Teatrze Wielkim przygotowując i prowadząc premierę Strasznego dworu – 9 luty 2001. Dyrygował też m.in. koncertowym wykonaniem Manon Lescau Pucciniego – 8 listopad 2009. W latach 2001-2002 był dyrektorem artystycznym Opery i Operetki w Krakowie, gdzie znano go i ceniono od 1997 roku. Debiutował w tym teatrze prowadząc  koncertowe wykonanie opery Karola Kurpińskiego Jadwiga, królowa Polski „Tadeusz Kozłowski oprócz niewątpliwej elegancji, dysponuje również nienagannym warsztatem.” – napisano po tym debiucie. Jako dyrektor artystyczny przygotował i prowadził w Krakowie premierę Makbeta Verdiego i Strasznego dworu Moniuszki. W latach 2104 – 2016 pełnił taką samą funkcję w Operze Bałtyckiej w Gdańsku.

Tadeusz Kozłowski z batutą w dłoni, fot. Ewa Krasucka

Jego rodzinnym miastem jest Łódź (rocznik 1848)), ojciec był lotnikiem i oficerem Wojska Polskiego. Studiował jednak w Warszawie w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w klasie dyrygentury symfoniczno-operowej prof. Bogusława Madeya. Jeszcze będąc studentem został asystentem profesora Madeja, który w 1972 roku objął dyrekcję artystyczną Teatru Wielkiego. Studia skończył jako ekstern. Pierwszą swoją premierę Cud czyli Krakowiacy i Górale Jana Stefaniego i Wojciecha Bogusławskiego  poprowadził Tadeusz Kozłowski 19 listopada 1974 roku, później była operetka Baron cygańska Johanna Straussa. 21 listopada 1975 roku dyryguje polską premierą baletu Gajane  Arama Chaczaturiana. Był to okres kiedy w łódzkim teatrze operowym pojawiali się  znakomici kapelmistrzowie: Zygmunt Latoszewski, Bogusław Madey, Mieczysław Nowakowski i Bohdan Wodiczko, miał więc młody dyrygent kogo podpatrywać, i od kogo się uczyć. Co prawda na początku dawano mu do dyrygowania balety, jedną z pierwszych oper jaką dyrygował był Trubadur Verdiego – premiera 17 października 1981 roku. Później były udane premiery: Fidelia Beethovena (pierwsza premiera otwierająca dyrekcję Sławomira Pietrasa) Normy Belliniego, Walkirii Wagnera, Mefistofelesa Boito, oraz Aidy Verdiego, co okazało się dobrym początkiem błyskotliwej kariery młodego dyrygenta. Przyznaję, lubiłem bywać na premierach i przedstawieniach dyrygowanych  przez Tadeusza Kozłowskiego. Były one zawsze dopracowane w każdym szczególe i precyzyjnie prowadzone, z uwzględnieniem równowagi brzmienia solistów i orkiestry. Widać też było tę niewidzialną nić wiążącą dyrygenta z solistą na scenie. Muzyka pod jego batutą przeważnie miała właściwy rozmach i dramatyzm, emocjonalny żar i liryzm. Nie pamiętam by którykolwiek polski dyrygent spędził w jednym teatrze tak długi okres swojej artystycznej kariery.

W repertuarze Tadeusza Kozłowskiego jest ponad sto trzydzieści pozycji operowych, baletowych i operetkowych. Poprowadził ponad trzy tysiące spektakli oraz koncertów symfonicznych i kameralnych, w tym ponad siedemdziesiąt realizacji premierowych. Występował gościnnie w niemal wszystkich krajach Europy i w Chinach. W łódzkim Teatrze Wielkim przygotował i prowadził polskiej premiery Ehnatona Philipe Glassa, Dialogi karmelitanek Francisa Poulenca, Adriany Lecouvreur Francesco Cilei, Kandyda Leonarda Bernsteina oraz już wspomnianego baletu Gajane, w obecności jego kompozytora.

Podczas próby baletu Tristan w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej 2009, fot Ew Krasucka

Ważnym momentem w artystycznym życiorysie Tadeusza Kozłowskiego okazał się rok 1985, kiedy od 7 do 26 stycznia, z zespołem Teatru Wielkiego w Łodzi oraz zaproszonymi śpiewakami światowego formatu: Maria Chiara, Fiorenza Cossotto, Nunzio Todisco i Ivo Vinco inaugurował działalność odrestaurowanego Teatro Vittorio Emanuele w Mesynie. Tournée rozpoczęła Aida, później melomani Mesyny oglądali, słuchali i oklaskiwali: Cyrulika sewilskiego, Łucję z Lammermoor, Eugeniusza Oniegina oraz Straszny dwór i Halkę.

W latach 1987-1992 był pierwszym dyrygentem Macedońskiej Opery Narodowej i Macedońskiej Filharmonii Narodowej w Skopje. Koncertował także w wielu miastach republiki. Wielokrotnie prowadził gościnne spektakle w Chorwackiej Operze Narodowej w Zagrzebiu.

Po powrocie do Polski w latach 1996-1998 ponownie pełnił funkcję dyrektora artystycznego Teatru Muzycznego w Łodzi. Później to już była prawdziwa karuzela na tym stanowisku, raz był, by po chwili zniknąć, po kilku miesiącach znowu wracał. Raz był dyrektorem artystycznym, po pewnym czasie zmieniał stanowisko na I dyrygenta, po nim był kierownikiem muzycznym, to znowu wracał na fotel zastępcy dyrektora do spraw muzycznych. W końcu, w uznaniu zasług, przyznano artyście tytuł honorowy I  Dyrygenta Teatru Wielkiego w Łodzi. Przyznacie Państwo, że jak na jedną karierę, to niezła kołomyja!  Na szczęście te z pewnością kłopotliwe sytuacje nie odbijały się zbyt mocno na jego działalności kapelmistrzowskiej. Nadal przygotowywał kolejne udane premiery, prowadził przedstawienia i koncerty, wysoko oceniane przez publiczność i krytyków. – „Zalety tego przedstawienia, to przede wszystkim bardzo dobre kierownictwo muzyczne Tadeusza Kozłowskiego, który po dłużej nieobecności powrócił do łódzkiego Teatru, z którym kiedyś przez szereg sezonów z powodzeniem był związany. Znakomicie brzmi pod jego batutą orkiestra (zwłaszcza grupa dęta w instrumentalnym wstępie do opery). – napisał Józef Kański po premierze Trubadura Verdiego w 1996 roku („Ruch muzyczny” nr 8 z 1996 roku.

W ramach jubileuszu, jaki przewidziano na środę 23 listopada, odbędzie się galowe przedstawienie Nabucco Verdiego przez niego dyrygowane.

Adam Czopek

.