Magazyn Operowy Adama Czopka

Opera, operetka, musical, balet

Aktualności

Tosca w Krakowie

Opera Krakowska przygotowuje nową inscenizację Tosci Giacomo Pucciniego, premierę zapowiedziano na 23 kwietnia. Tym razem zrealizuje ją zespół realizatorów, któremu przewodniczy reżyserka Julia Pevzner. Pozostali realizatorzy to: Alexander Lisiyansky (scenograf), Dorothee Roqueplo (kostiumograf) i Bogumił Palewicz (reżyseria światła). Pod względem muzycznym premierę przygotuje i poprowadzi Andriy Yurkevich. W obsadzie odnajdujemy między innymi nazwiska: Iwony Sochy i Agnieszki Kuk (Tosca), Adama Dobierajskiego, Tomasza Kuka i Dominika Sutowicza (Cavaradossi), Adama Szerszenia, Krzysztofa Szumańskiego, Mikołaja Zalasińskiego oraz Adama Woźniaka (Scarpia).

Plakat Katarzyny Zapart

Tosca Giacomo Pucciniego Pucciniego jest jednym z niewielu dzieł, w którym to co dzieje się na scenie ma ściśle określony czas i miejsce. Akcja opery rozgrywa  się 17 czerwca 1800 roku w Rzymie i obejmuje 24 godziny. Kolejne akty rozgrywają się w konkretnych miejscach wiecznego miasta. Pierwszy w kościele Sant’Andrea della Valle, gdzie malarz Cavaradossi maluje obraz Marii Magdaleny i gdzie szuka schronienia zbiegły z więzienia Angelotti, były konsul Rzeczypospolitej. Drugi, w pałacu Farnese, w apartamencie barona Scaprii, okrutnego prefekta rzymskiej policji. Trzeci, zakończony egzekucją Cavaradossiego i samobójczą śmiercią Tosci, na  dziedzińcu zamku św. Anioła. 

Wspaniała muzyka, wartka akcja, dramatyzm scenicznych sytuacji sprawią, że to piękne dzieło pełne kłębiących się emocji, należy z pewnością do najbardziej popularnych oper na świecie.  Zwięzła konstrukcja dramaturgiczna libretta napisanego przez Luigi Illicę i Giuseppe Giacosę, znakomita charakterystyka głównych bohaterów dramatu, partie dające solistom wdzięczne pole do popisu wokalnego, oraz wspaniała, świetnie zinstrumentowana muzyka Pucciniego, w pełni podporządkowana dziejącej się na scenie akcji, są największymi wartościami Tosci. To one zapewniają jej od stu lat (prapremiera odbyła się 14 stycznia 1900 roku w Teatro Costanzi w Rzymie) nieprzemijającą popularność, również na naszych scenach.

Monika Swarowska – Tosca i Andrzej Biegun -Scarpia, Opera Krakowska 1997. Fot. materiały prasowe Opery krakowskiej

Podstawą libretta rzymskiej opery Pucciniego jest pięcioaktowy dramat La Tosca Victoriena Sardou napisany w 1887 roku z myślą o aktorskim kunszcie Sary Bernhardt. W 1889 roku Puccini obejrzał Toscę w wykonaniu tej znakomitej aktorki podczas jej gościnnych występów w Mediolanie (w części źródeł podają, że była to Florencja) znalazłem też informację, że Puccini, między lutym i marcem 1889 roku, obejrzał oba te przedstawienia. Sztuka wywarła na nim ogromne wrażenie, którym podzielił się z Giulio Ricordim prosząc go o niezwłoczne podjęcie starań dla uzyskania zgody Sardou na adaptację sztuki na operowe libretto. Ten wyraził zgodę, jednak Puccini nie do końca  przekonany do tego projektu zwlekał z ostateczną decyzją. Sardou widząc niezdecydowane kompozytora podpisał kontrakt na libretto z Alberto Franchettim, Kiedy jednak Puccini zdecydował ostatecznie o przystąpieniu do pracy nad Toscą, wtedy przeszkodą okazał się podpisany wcześniej kontrakt. Negocjacji w tym względzie podjął się Luigi Illica, przy pomocy Ricordiego. Historia milczy na temat użytych argumentów, które doprowadziły do tego, że Franchetti zrezygnował z komponowania Tosci, co otworzyło Pucciniemu możliwość pracy nad tą operą. Jednak Saordou zażądał za prawo do operowej adaptacji swojej sztuki niebotycznej kwoty 50 tysięcy franków. Na szczęście kolejne negocjacje doprowadziły do tego, że zadowolił się 15 procentami dochodów z przedstawień, co jak się szybko okazało było najlepszym dla niego wyjściem, bo zarobił znacznie więcej niż pierwotnie żądana kwota. Do tego należy dodać sławę! Jeżeli dzisiaj mówi się o Tosce, najczęściej ma się na myśli dzieło Pucciniego. Gdyby nie ta opera, o dramacie Sardou zupełnie by już pewnie zapomniano. Kolejny raz autor dramatu, czy teatralnej sztuki, który funkcjonuje w pamięci widzów dzięki operowej adaptacji.

Sukces każdego przedstawienia tej opery wiąże się w zasadzie z wykonawczynią partii głównej bohaterki, będącej wulkanem miłości i zazdrości, co zresztą sprytnie wykorzystuje Scarpia w swojej intrydze. Śpiewaczki marzą by mierząc się z tą partią, pokazać ogrom miłości, wielką namiętność oraz zazdrość i poświęcenie. Wszystko to wymaga nie tylko świetnie brzmiącego sopranu z gatunki lirico-spinto, właściwej siły dramatycznej ekspresji, ale również zmierzenia się z obrosłymi tradycją legendami, w kreśleniu obrazu swojej bohaterki, jej strojów i zachowań. Mają w tym względzie sprzymierzeńców w osobach reżysera i scenografa, którzy wyjątkowo skwapliwie realizują – w tej operze – autorskie didaskalia. Zresztą każde odstępstwo w tej materii bywa z mety zauważone i komentowane (najczęściej nieprzychylnie) przez publiczność i krytyków. Do historii światowej opery przeszły pamiętne kreacje: Marii Jeritzy, Marii Callas, Montserrat Caballé, Birgit Nilsson, Leontyny Price, Teresy Żylis-Gary, Teresy Wojtaszek- Kubiak.  

Adam Czopek