Magazyn Operowy Adama Czopka

Opera, operetka, musical, balet

Aktualności Cykl

XXXII Międzynarodowy Festiwal Muzyczny im. Krystyny Jamroz w Busku Zdroju (4)

Bytomska Halka w Busku Zdroju, ważnym wydarzeniem artystycznym

Piątkowy wieczór ( 3 lipca) na buskim festiwalu należał do Opery Śląskiej w Bytomiu, która przywiozła do Buska Zdroju swoją najnowszą inscenizację Halki Stanisława Moniuszki w reżyserii i z choreografią Emila Wesołowskiego, scenografią Macieja Preyera i kostiumami Doroty Roquelpo. Przedstawieniem dyrygował Piotr Mazurek. Premiera tej inscenizacji miała miejsce 14 czerwca 2025 roku, w dniu historycznej daty pierwszej premiery  Halki (14 czerwiec 1945 roku) w Operze Śląskiej, która w ten sposób obchodziła swoje 80-lecie. Festiwalowa publiczność długą głośną owacją na stojąco oklaskiwała urodę przedstawienia, brawurę scen baletowych i jego świetnych wykonawców. Było to pierwsze na Festiwalu im. Krystyny Jamroz przedstawienie Halki, na które festiwalowa publiczność od kilkunastu lat czekała.

I akt, Polonez w środku sceny Anna Borucka – Zofia. Stanisłw Kuflyuk – Janusz. Fot Krzysztof Bieliński

Pełne emocji przedstawienie Emila Wesołowskiego jest tradycyjne, od pierwszej sceny urzeka prostotą konstrukcji i dynamiką scen zbiorowych oraz świetnymi, pełnymi temperamentu i energii scenami baletowymi. Zaskakując zarazem urodą kostiumów; paradne stroje szlachty skontrastował realizator z nieskazitelną bielą kostiumów górali. W ten sposób realizatorzy podążając za Moniuszką zaakcentowali dwa odrębne światy grup społecznych, których konflikt staje się w tym ujęciu jeszcze bardziej wymowny. Atrakcyjność przestawienia podnoszą świetnie realizowane projekcje utrzymujące właściwy klimat każdej ze scen. Jakże pięknie w tym przestawieniu skonstruowano  finał z samobójczym skokiem Halki, wszystko pięknie ujęte i połączone z projekcją wideo Natana Berkowicza co okazało się prawdziwym majstersztykiem.

Anna Wiśniewska -Schoppa Halka, Arnold Rutkowski – Jontek Fot. Krzysztof Bieliński

W pieczołowicie skompletowanej obsadzie każda, nawet epizodyczna partia zasługuje na uznanie. Z prawdziwą przyjemnością słuchałem i obserwowałem wykonawców głównych ról. Anna Wiśniewska-Schoppa stworzyła kreację, o której z pewnością długo będzie się pamiętało – piękny swobodnie prowadzony głos przeprowadza widza przez wszystkie stany emocjonalne swojej bohaterki; od pełnych chwil szczęścia z Januszem, przez chwile zwątpienia, aż do finałowego szaleństwa i samobójczego skoku. Dzielnie sekundował jej  Arnold Rutkowski w partii Jontka tworząc sugestywny obraz swojego bohatera. Mocny, pięknie brzmiący w każdym rejestrze głos, jego determinacja w odzyskanie miłości Halki, to naprawdę kreacja zasługująca na uznanie. Równie wysoka ocena należy się Stanisławowi Kuflyukowi – Janusz i Annie Boruckiej – Zofia. Pięknie, dobrze brzmiące głosy! Ona zakochana, nieświadoma rozgrywającego się na jej oczach dramatu. On typowy panicz, trochę „zimny drań” – rozkochał i porzucił, sprawca całego nieszczęścia Halki. Dla pełnego  obrazu bytomskiej Halki nie powinno się zapomnieć o dokonaniach Zbigniewa Wunscha – Stolnik i Tomasza Thiela – Dziemba.

Tańce góralskie Fot. Krzysztof Bieliński

Słowa szczerego uznania należą się zespołowi baletowemu Opery Śląskiej, za brawurowe wręcz, wykonanie poloneza, mazura i tańców góralskich. Chórowi za pięknie homogeniczne brzmienie i nadanie każdej ze scen, w której występował, właściwej dynamiki i klimatu.

Piotr Mazurek przy dyrygenckim pulpicie prowadził całe przedstawienie bardzo sprawnie, i z pełnym poszanowaniem moniuszkowskiej partytury.

Adam Czopek