Magazyn Operowy Adama Czopka

Opera, operetka, musical, balet

Aktualności

Zmarła Delfina Ambroziak

Dzisiejsza wiadomość to wielkie zasmucenie i strata dla naszego Teatru. Z wielkim żalem i smutkiem przyjęliśmy dziś rano wiadomość, że po długiej chorobie odeszła jedna z największych gwiazd łódzkiej, ale również polskiej i światowej sceny operowej, wspaniała i wszechstronna śpiewaczka i pedagog DELFINA AMBROZIAK  – podał na swojej stronie internetowej Teatr Wielki w Łodzi.

Natura obdarzyła ją pięknym sopranem lirycznym, który najlepiej sprawdzał się w repertuarze włoskim i mozartowskim, co nie oznacza, że tylko do takiego ograniczała swoje artystyczne działania. Ceniona była również jako śpiewaczka oratoryjna i koncertowa. Jej bogaty repertuar obejmował ponad 40 partii operowych oraz 70 pozycji z repertuaru oratoryjno – kantatowego. Szczególnym uznaniem darzyła twórczość Krzysztofa Pendereckiego. Brała udział w światowym prawykonaniu jego Dies Irae, była również pierwszą polską Ewą w jego Raju utraconym. Uczestniczyła w światowym prawykonaniu Angelus Wojciecha Kilara oraz w nagraniu Jutrzni Pendereckiego i Angelus Kilara. Mimo, że występowała na wielu liczących się scenach i estradach koncertowych to, jak zawsze podkreślała, dla niej najważniejsza była Łódź i jej scena operowa, bała jej solistką przez całą swoją karierę. Pisano o niej, że ma „wirtuozowską technikę wspaniałe liryczne frazowanie, cudowne piano, piękne tryle i pełne wyrazu aktorstwo.” 

Delfina Ambroziak – Wolny strzelec, fot Chwalisław Zieliński

Urodziła się w marcu 1939 roku w Równem na Wołyniu. Była absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Łodzi w klasie prof. Grzegorza Orłowa. Studia uzupełniające z zakresu muzyki kameralnej odbyła w Wenecji u M. Bonnoniego. Zdobyła I nagrodę na XX Konkursie Wokalnym w Monachium w 1962 roku. W tym samym roku debiutowała pod batutą Zygmunta Latoszewskiego jako tytułowa Lakmé w operze Delibesa na scenie Opery Łódzkiej z którą na stale związała swoje artystyczne losy. Wspólnie z całym zespołem przeżyła uroczystą chwilę   przeniesienia do nowego gmachu, gdzie Opera Łódzka stała się Teatrem Wielkim. W przygotowanej z tej  okazji premierze Strasznego dworu śpiewała partię Hanny. Na scenie Teatru Wielkiego odnosiła swoje największe sukcesy, nie bez racji określano ją mianem primadonny łódzkiej sceny operowej. Publiczność kochała ją za stylową Hrabinę w Weselu Figara, dziewczęcą Gildę w Rigoletcie,  i Małgorzatę w Fauście oraz zalotną Rozynę w Cyruliku sewilskim i Fiordiligi w Cosi fan tutte, tragiczną Violettę w Traviacie i Neddę w Pajacach Leoncavallo oraz wdzięczną Micaëlę w Carmen. Po premierze Pajaców Anna Grabowska napisała: „Delfina Ambroziak głosowo doskonała, raczej żarliwa niż liryczna ukazała nam postać Neddy pod kątem nieco ostrzejszego, bardziej werystycznego ujęcia.” („Głos Robotniczy” z 30 stycznia 1963).

W 1962 roku zaśpiewała tytułową Białowłosą w operze Henryka Czyża. Sukcesem zakończył się jej występ w prapremierze opery Lord Jim Romualda Twardowskiego wystawionej 14 lutego 1976 roku. Dwa lata później brała udział w polskiej premierze opery Julietta Bohuslava Martinů, a w 1984 roku zaśpiewała partię Małgorzaty w po raz pierwszy wystawionym na polskich scenach Mefistofelesie Arrigo Boito. Krytycy zawsze odnosili się do jej scenicznych kreacji z wielkim uznaniem. „Delfina Ambroziak, ujmująca muzyczną kulturą i perfekcją koloraturowych fioritur w partii Donny Anny.” – napisał  w 1991 roku, po premierze Don Giovanniego, Józef Kański (”Ruch Muzyczny” nr 9 z 5 maja 1991). Na początku kariery śpiewała w tej operze partię Zerliny. Jednym z największych sukcesów w jej bogatej karierze była kreacja partii Marszałkowej w Kawalerze z różą Ryszarda Straussa, wystawionego w 1989 roku przez Teatr Wielki w Łodzi. „Delfina Ambroziak może rolę Marszałkowej zaliczyć do swoich największych osiągnięć – jest w jej śpiewie kultura, jest wdzięk, jest nieodzowna nutka erotyzmu.” – napisał w swojej recenzji Olgierd Pisarenko (Ruch Muzyczny nr 10 z 1989 roku). Podczas zagranicznego tournée Teatru Wielkiego z Kawalerem z różą jeden z krytyków porównał jej głos z głosem legendarnej niemieckiej sopranistki Elizabeth Schwarzkopf. Nie stroniła też od przedstawień operetkowych wystawianych od lat w łódzkim Teatrze Wielkim. Piękna Helena Offenbacha, Zemsta nietoperza i Baron cygański J. Straussa były tego najlepszym dowodem. W ramach flirtu z lżejszą muzą, przez dwa lata (1994, 1995) pojawiała się na scenie warszawskiej Romy prowadzonej przez Bogusława Kaczyńskiego.

Teatr Wielki w Łodzi, Żydówka 1983 Delfina Ambroziak jako Eudoksja, fot Ch. Zieliński

Jednocześnie występuje z powodzeniem na estradach koncertowych najbardziej prestiżowych sal koncertowych by wspomnieć Gewandhaus w Lipsku, Concertgebouw w Amsterdamie, Mozarteum w Salzburgu, Santa Cecilia w Rzymie i Carnegie Hall w Nowym Jorku. Współpracowała również z kilkoma renomowanymi teatrami operowymi, by wymienić Drezno, Sztokholm, Pragę, Monachium, Belgrad, Moskwę (Bolszoj). Pojawiła się nawet w dalekim Meksyku. Spora część jej kariery związana była z występami na cenionych festiwalach krajowych i zagranicznych:  Warszawska Jesień, Wratislavia Cantans, Poznańska Wiosna Muzyczna oraz festiwale w Krynicy, Łańcucie i Kudowie. Doceniano jej wokalną klasę również na festiwalach w Linzu, Gandawie, Ludwigsburgu, Lucernie. Oczywiście przez wszystkie lata swojej bogatej kariery przyjmowała zaproszenia z innych polskich teatrów operowych. Od 1963 roku podjęła współpracę z Warszawską Operą Kameralną. Pierwszy raz wystąpiła w WOK 7 maja w Amfitryjonie Polskim, czyli Odprawie Posłów Greckich wystawionym w ramach I Festiwalu Muzyki Polskiej w Bydgoszczy. Śpiewała w tym przedstawieniu, na zmianę z Haliną Słonicką, rolę Zofiji z Alkmeńskich Amfitryjońską. W 1968 roku wystąpiła gościnnie w Operze Bydgoskiej, gdzie 7 maja zaśpiewała rolę Gildy w Rigoletcie Verdiego. Wróciła na bydgoską scenę 9 listopada 1982 roku jako Mimi w Cyganerii Pucciniego. 

13 kwietna 1996 roku obchodziła jubileusz 35 – lecia występów na łódzkiej scenie operowej. Zaśpiewała z tej okazji partię Caton w premierze Casanowy Ludomira Różyckiego. Co Józef Kański skwitował recenzją: „.. Niezwykle piękny głos artystki, jej ogromna wrażliwość, a do tego jeszcze wspaniała uroda i ekspresja sceniczna złożyły się na wyjątkową kreację.” (Ruch Muzyczny nr 10 z 19 maja 1996).

Delfina Ambroziak z Tadeuszem Kopackim w Cyganerii, Teatr Wielki w Łodzi

Od roku 1988 zajmowała się również pracą pedagogiczną prowadząc klasę śpiewu solowego w Akademii Muzycznej w Łodzi. W grudniu 1992 roku otrzymała tytuł profesora. Do grona jej uczniów należą między innymi Anna Cymermann, Janette Bożałek, Małgorzata Kulińska, Joanna Moskowicz, Przemysław Rezner. Jak powiedziała w jednym z wywiadów: „Potrafię się cieszyć  ich sukcesami, czerpać z nich satysfakcję i bardzo chcę wspierać tę naprawdę zdolną młodzież.” Często była  zapraszana do jury konkursów wokalnych w kraju i za granicą.

Pani Delfino pozostanie Pani w naszej pamięci jako wspaniała Artystka i równie wspaniały Człowiek.

Adam Czopek